Pięćdziesiąt lat temu, 25 sierpnia 1976 roku, zmarł Eyvind Johnson, szwedzki pisarz, który dostał Nagrodę Nobla, zasiadając w Akademii, która ją przyznaje. Jego werdykt do dziś wraca w dyskusjach o konflikcie interesów.
Nagrodę za 1974 rok podzielono między niego i Harry’ego Martinsona. Obaj byli wtedy członkami Akademii Szwedzkiej. Obaj mieli też podobny życiorys: wyszli z biedy, nie skończyli szkół, a pisać nauczyli się sami. Johnson od czternastego roku życia pracował fizycznie, między innymi w tartaku i przy kolei.
Werdykt wywołał ostrą krytykę, bo w tym samym roku wśród kandydatów wymieniano nazwiska znacznie głośniejsze. Martinson przeżył to na tyle źle, że część biografów wiąże z tą krytyką jego późniejszą śmierć samobójczą. Akademia nie zmieniła wtedy formalnych zasad, ale od tamtej pory nie nagrodziła żadnego ze swoich czynnych członków.
Johnson pisał powieści osadzone w historii i w mitologii, między innymi Fale i brzegi, opowiedziane na nowo losy Odyseusza.
Pytania o Eyvinda Johnsona
Dlaczego Nagroda Nobla dla Eyvinda Johnsona była kontrowersyjna?
Bo w chwili przyznania zasiadał w Akademii Szwedzkiej, czyli w gremium, które ją przyznaje. Tę samą nagrodę podzielił z Harrym Martinsonem, również członkiem Akademii.
Z kim Eyvind Johnson dzielił Nagrodę Nobla?
Z Harrym Martinsonem. Obaj byli szwedzkimi pisarzami samoukami i obaj zasiadali wtedy w Akademii Szwedzkiej.
Czy członek Akademii Szwedzkiej może dostać Nagrodę Nobla?
Formalnie nie było zakazu i w 1974 roku tak się stało. Po fali krytyki Akademia nie nagrodziła już żadnego ze swoich czynnych członków.